|
Historia ta rozpoczęła się dawno temu w Iranie, gdzie ukrywające sie w pobliskich górach Wojsko Polskie znalazło dopiero co narodzonego niedźwiadka. Bez wahania zaopiekowali się nim i nadali mu imię Wojtek. W niedługim czasie niedźwiadek bardzo zadomowił się i wszyscy kochali go z całego serca, gdyż była to jedyna ich przyjezdna dusza na froncie drugiej wojny światowej.
Wojtek, bo tak go wszyscy nazywali stał się bardzo znanym zwierzątkiem wśród żołnierzy oraz w wielu krajach. Opowieści z frontu mówiły o tym jak niedźwiadek pomagał żołnierzom przenosić amunicje i tak jak pozostali brał udział w walkach na froncie. Brał on także udział w walce pod Monte Cassino.
Mówi się o tej historii, gdyż niedźwiadek stał się bardzo ważnym symbolem dotyczącym miasta Berwick. Wszyscy jednak myślą, że jest to wymyślona historyjka i niewiele osób o niej wie. Po zakończeniu wojny niedźwiadek Wojtek przybył wraz ze swym opiekunem do Winfield w 1946 roku i tam się osiedlił. Jego opiekun tam zmarł, a niedźwiadka przeniesiono do Zoo w Edynburgu, gdzie dożył swego schyłku.
W tym także okresie Wojtek oraz opowieści wojenne o nim stały się bardzo popularne, a wizerunek misia zaczął ukazywać się we wszystkich okolicach Berwick. W niedługim czasie miś stał się symbolem oraz oficjalnym godłem Berwick, jak podaje Garry Paulin nauczyciel wyższej szkoły Eyemouth High School.
W przyszłym miesiącu ukaże się na łamach księgarni miejskich oraz internetowych książka napisana przez Garry Paulin'a pod nazwą 'Voytek - The Soldier Bear' (Wojtek - Żołnierz Niedźwiadek). Jest to jego pierwsza książka wydana z własnych funduszy, a celem jej jest przekaz umierającej już historii dotyczącej Wojska Polskiego w północnej Anglii.
|