| Polak nie uprowadził |
|
|
|
| The Northern Echo | |
| sobota, 16 lutego 2008 | |
|
Zbigniew K. natychmiastowo udał się na miejsce wydarzenia, gdzie znajdując właścicieli psa, którymi okazało się dwóch 13 letnich chłopców, postanowił wsadzić ich do swojego samochodu oczekując na funkcjonariuszy policji. Podczas tego zajścia chłopcy zaczęli wzywać pomocy oskarżając Zbigniewa K. o usiłowanie porwania ich, a podczas tej szarpaniny o uderzenie jednego z nich w tył głowy. Te oskarżenia później zostały wykorzystane przeciwko niemu w sądzie przez tych właśnie nastolatków. W sądzie koronnym w Yorku podczas rozprawy Zbigniew K. przyznał się do swoich czynów, które wytłumaczył tym, że chciał nastolatków przetrzymać w swoim wanie do przyjazdu policji. Aby otrzymać mniejszą karę musiał jednak przyznać się do zarzutów, jakimi było usiłowanie uprowadzenia oraz napaść na jednego z nastolatków.Sędzia Jonathan Durham Paul, bardzo szybko zrozumiał sytuację, w jakiej znalazł się Zbigniew K., pozytywnie tłumacząc skarżonego motywy. Powiedział, że Zbigniew K. jest człowiekiem o dobrym charakterze, ciężko pracującym po 87 godzin tygodniowo sprzątając oraz jeżdżąc jako kierowca i rozumie jego zachowanie jako ojca rodziny. Powiedział jednak, iż nigdy nie należy brać prawa we własne ręce, gdyż takie postępowania zawsze kończą się problemami dla osób niewinnych. Sędzia Jonathan Durham Paul powiedział, że sprawa nie wymaga kary pozbawienia wolności, a duża ilość godzin pracy, jaką wykonuje Zbigniew K. zwania go również z prac publicznych. Zbigniew K. otrzymał jednak karę w wysokości 200 funtów, jaką ma zapłacić poszkodowanym chłopcom. Polski ojciec po zakończonej sprawie stwierdził, że jest oburzony i wstrząśnięty tą całą sprawą. |











Zbigniewowi K. 37-letniemu Polakowi zamieszkującemu Clifton w okolicach
Yorku, oskarżonemu o uprowadzenie oraz napaść na dwóch nastolatków
udało się ominąć kary więzienia. Do incydentu doszło 26 maja
zeszłego roku, kiedy to niemówiący po angielski ojciec dwóch córek,
został poinformowany przez jedną z nich, iż druga została pogryziona
przez psa, podczas zabawy w parku.